• Wpisów:28
  • Średnio co: 47 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 08:33
  • Licznik odwiedzin:5 730 / 1375 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie rybki! Jakoś nie mam weny, co chyba zauważyłyście i jest mało komciów... I tak sobie pomyślałam o one schotach. Co wy na to?
Są już do zamówienia W komentarzach piszcie którą lub które pary mam dla was zadedykować.

1. Diecesca
2. Leonetta
3. Fedemiła
4. Naxi
5. Caxi
6. Bromila
7. Fedecesca
8. Marcesca
9. Dieletta
10. Fedeletta.
11. Leonesca

I ewentualnie rodzaj (np. romans) ale nie koniecznie. Zacznę je dzisiaj. Kocham was całym moim sercem ;3 Wł.
 

 
*Diego*
- Rozumiesz? Zostawiła mnie tak po prostu.-zwierzałem się Leonowi.
- Musisz z nią porozmawiać, ja lecę do Violetty.-zaśmiał się i poszedł.
O Widzę Francescę. Podbiegłem szybko i chwyciłem ją za nadgarstek momentalnie się odwróciła.
- Czego? - warknęła.
- Chciałem porozmawiać. - uśmiechnąłem się.
- Nie mamy o czym - odparła przez zaciśnięte zęby.
- Owszem mamy.- Wczoraj doszło do czegoś po między nami.-wywróciła oczami.
- I co? Teraz będziesz się woził, że mnie przeleciałeś?-warknęła ponownie.
- Nie coś ty. Nic z tych rzeczy. Na prawdę mi się podobasz..-zacząłem, ale mi przerwała.
- Pff...Jasne. - odpowiedziała z sarkazmem.
- Poważnie, ja...
- Nie mów nic! Wy faceci jesteście wszyscy tacy sami!-wysyczała i spuściła głowę.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Długa przykra historia. Nie mam ochoty o tym rozmawiać. Kiedy indziej. - odeszła. Nie wiem co ją spotkało, ale się dowiem. Nie pozwolę jej tak uciec.

*Leon*
Jestem pod domem Vilu. Zapukałem do drzwi i ujrzałem w nich prześliczną szatynkę. Przyszedłem do niej, żeby wyjaśnić tą sprawę z pocałunkiem. Nie chcę, żeby sobie nadzieje robiła. Ja nigdy nie byłem w poważnym związku. Także nie chcę jej zranić.
- Leon! - powitała mnie przytulasem.

- Cześć, mogę wejść?-spytałem po oderwaniu
- Tak, jasne.-zaprosiła mnie gestem do środka i poszliśmy do jej pokoju.
- Przyszedłem z tobą porozmawiać.
- O czym?-zapytała zdziwiona.
- O tamtym pocałunku.-posmutniała.-T-to nie powinno mieć miejsca.
- Przecież...-przerwałem jej.
- Nigdy nie byłem w poważnym związku. Nie chcę abyś robiła sobie nadzieję. Jesteś mocno zła?
- Wyjdź.-warknęła.
- Violu...
- Wyjdź! - posłusznie wyszedłem. Gdy byłem w domu opadłem bezsilnie na łóżko.

*Violetta*
*Następny dzień*
Jestem załamana. Dla mnie ten pocałunek znaczył wiele, a on zabawił się moimi uczuciami. Jestem cholernie na niego zła. Nic tego nie zmieni. Siedzę na ławce pod klasą.
- Hej Vils! - krzyknęła radosna jak co dzień Włoszka.
- Ta cześć. - burknęłam.
- Weź już się nie przejmuj! Wybacz mu on jest słodki!
- I co z tego, a co z tobą i Diego? - postanowiłam zmienić temat.
- Nic, a co ma być?
- Ymm...Może się zbliżyliście do siebie?
- Chyba cię pogięło!
- Dlaczego nie spróbujecie?
- Emm...Sama nie wiem? Boję się.
- Spróbuj mu zaufać.-poradziłam jej.
- Spróbuję go poznać.-uśmiechnęła się szeroko i ruszyła na poszukiwania Diego. Niespodziewanie podszedł do mnie Leon. Chciałam iść, ale pociągnął mnie za nadgarstek.
- Puść mnie.-wysyczałam.
- Violetto ja nie chcę, żeby tak pomiędzy nami było.
- Jakimi "nami"? To ty oznajmiłeś mi wyraźnie, że mam sobie nadziei nie robić. Zwodzisz mnie, a później mówisz, że mam się nie łudzić?! Jesteś bezczelny. - warknęłam oschle.
- Wiem, ale zrozum! Ja nigdy nie miałem na poważnie dziewczyny. Do ciebie czuję coś innego niż do tamtej reszty dziewczyn, lecz nie chcę cię skrzywdzić, bo na przykład będąc z tobą coś nawywijam.-a więc o to chodziło
- Nie wiedziałam, ale i tak nie moglibyśmy być razem.-rzekłam po zastanowieniu się.
- Dlaczego?

-Bo ty podobasz się Fran, a to moja przyjaciółka! Nie zrobię jej tego. - skłamała.
- Fran jest bardzo ładna, ale nie darzę ją takim uczuciem jak ciebie. - uśmiechnęłam się do niego. - I po za tym Diego się ona podoba
- A-ale ona mi tego by nie wybaczyła. Musi sobie znaleźć chłopaka, aby o tobie zapomnieć.-stwierdziłam.
- No to znajdzie.
- Co masz na myśli? - spytałam zdziwiona.
- Spikniemy ją z Diego.-uśmiechnął się szyderczo.
- Właśnie poszła z nim pogadać.-oznajmiłam zgodnie z prawdą.
- Okey. Jeśli nie spróbują to zaczniemy interweniować.-cmoknął moją dłoń i odszedł.

*Francesca*
- Diego! - zauważyłam chłopaka siedzącego na ławce w parku.
- O, hej Fran. - uśmiechnął się do mnie.
- Muszę z tobą porozmawiać. - odwzajemniłam jego uśmiech.- Przepraszam, że tak cię olewam, ale mam nie przyjemne wspomnienia z chłopakami... Po prostu zrobił mi dziecko, potem nazwał mnie dziwką, nie chciał tego dziecka i zniknął. Teraz chciałabym wykajstrować każdego chłopaka.-wyznałam.
- Ale tak bez powodu ich kajstrować?- zaśmiałam się - Coś ci powiem na ucho.-schyliłam głowę, a on szepnął:
-Ja taki nie jestem. Traktuję dziewczyny, które kocham jak księżniczki. A po za tym jesteś najsłodszą księżniczką jaką kiedykolwiek poznałem.-zarumieniłam się.

- Weź tak nie mów, bo się czerwona robię.-uśmiechnął się.- To co idziemy na lekcję?
- Tak, jasne. - odpowiedział.

~*~

(NA LEKCJI)
- Hernandez, Cauvigillia. Co to za miłosne liściki? - nauczycielka wskazała na kartki, które podał mi chłopak.
- Jest pani zazdrosna, bo pani, ani jednej takiej nie dostała?-zatkało ją. Ha! 1 .
- Nie życzę sobie tekstów tego typu.
- Niech pani się tak nie spina. Trzeba wyluzować. - zarzuciłam nogi na ławkę.
- Luzować to ty się będziesz po lekcjach! -warknęła. Cudnie.
-Zostaję?!
- TAK! - po chwili Diego rzucił długopisem w nauczycielkę. Wpadł jej we włosy. Cała klasa wybuchnęła śmiechem.
- Hernandez! Nie spodziewałam się tego po tobie! Nie dajesz mi wyboru zostajesz po lekcjach. -puścił do mnie oczko, a ja się zarumieniłam.

*Violetta*
(PO LEKCJACH)
-Czy tylko mi się wydaję czy oni mają się ku sobie?-zwróciłam się do Leona.
- Zobaczymy. - burknął.
- Leon skoro oni... - zaczęłam, ale mi przerwał.
- Violu, rozmawialiśmy już na ten temat.
- Nawet nie chcesz spróbować? - oburzyłam się.
- Chyba nawet nie potrafię .- odszedł.
- Leon! Czekaj. - chwyciłam go za ramię i obróciłam w moją stronę.
- Co? - spytał, a ja cmoknęłam go w policzek.
- Skoro nie będziemy razem to pocałuj mnie ostatni raz.
- Nie chcę cię ranić.
- Nie zranisz obiecuję. - delikatnie musnął moje wargi. Czułam się cudownie. Całowaliśmy się z piętnaście minut. Gdy się oderwaliśmy od siebie on odszedł. Czar prysł.
*Francesca*
Siedzimy z Diego w kozie po lekcjach. Jest tu tak strasznie nudno, że masakra! Zgniatamy kartki papieru i rzucamy nimi w ścianę.
-Siema. - rzucił ten nowy uczeń jak mu tam? Aa! David.
- Cześć.-odpowiedzieliśmy równo z Diego. David usiadł obok mnie.
- Co tam piękna? - zwrócił się do mnie.
-Nie musisz mnie podrywać. - powiedziałam oschle.
-Ale mogę.
- Weź daj se siana. - objął mnie ramieniem. Widziałam na twarzy Diego złość.
- To lepiej ty daj buziaka .- wskazał na swoje usta.
- Chyba śnisz! - ściągnęłam jego rękę.
-Tak śnię codziennie o tobie. - przybliżył się, ale ja go odepchnęłam.
-To śnij o krasnoludkach, jednorożcach o czymkolwiek tylko nie o mnie. - przesiadłam się koło Diego. Nareszcie typek się zamknął.
- Przepraszam. - szepnęłam do bruneta.
- Nie musisz. - również szepnął.
- Widziałam, że byłeś zazdrosny. - uśmiechnęłam się szyderczo.
-Wcale, nie. - zaprzeczył.
-Tak!
- Może trochę.- dodał po chwili, a ja się uśmiechnęłam.
- Wiedziałam. - pomyślałam.

Resztę kary spędziliśmy w ciszy.
~*~

- To był przyjemny dzień. - oznajmiłam zgodnie z prawdą będąc już pod moim domem.
- Bardzo. - przyznał.
-Wiesz co fajny z ciebie gość. - uśmiechnął się do mnie.
- Dziękuję...- przybliżyłam się do niego
- Wiesz ja już muszę iść. - uciekł speszony.
Jaka ja jestem głupia!

_________________________________________________

Cześć i czołem kluski z rosołem Jak wam się podobał rozdział? Jutro będzie więcej Leonetty.

JEŚLI GIF NIE DZIAŁA - KLIKNIJ NA NIEGO

Całuję An's
  • awatar Tinistas :*: CZekam, czekam, czekam i nadal nie ma nexta z LEonettą! A ten rozdział, genialny <3 Jeśli lubisz Leonette zapraszam na mojego bloga: opkileonetta.blogspot.com/
  • awatar ♪ Tini i Lodo ~ Friends Forever ♪: Wspaniałe pisz dalej plisss :)
  • awatar Gość: To jest genialne!!!! ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
!!!UWAGA!!!
To opowiadanie będzie zawierało CZASAMI wulgaryzmy i nieodpowiednie treści.
Czytasz na własną odpowiedzialność.

**************************Leon*
Popatrzyłem chwilę na nią i miałem pustkę w głowie. Nie wiedziałam co jej powiedzieć.
- Ślicznie dziś wyglądasz.
- Ymm... Dziękuję. - mówiła chłodno.
- Coś ty taka nie miła? - zaśmiałem się, a ona się speszyła.
- Przepraszam, po prostu nie miałam ochoty tutaj przychodzić. - odparła beznamiętnie mocząc słomkę w zielonym drinku.
- Musisz się rozerwać.-wziąłem ją za rękę i pociągnąłem na parkiet. Leciała wolna piosenka. Moje ręce powędrowały na jej talię, a jej zaś na moją szyję. Moje ręce coraz niżej schodziły.
- Emm... Nie za wygodnie ci?
- Idealnie.-uśmiechnąłem się szyderczo.-Przyznaj, że ci się podobam.-uśmiechnęła się.
- Emm...Nie!-zachichotała.- Nie jesteś tak bardzo przystojny.
Nie wytrzymałem wziąłem ją na ręce i razem z nią wskoczyłem do basenu na środku klubu.
Gdy się wynurzyliśmy stykaliśmy się nosami.
- Zabiję cię kiedyś!- szepnęła zła.
- Nie przesadzaj. Jest fajnie. Przyznasz, że jestem przystojny? - przygryzła dolną wargę.
- Niech będzie.
- Chodź pojedziemy do mnie. - rzekłem, a ona dziwnie się spojrzała.
- Nie o to mi chodzi, musimy się wysuszyć.-sprostowałem szybko. Przytaknęła delikatnie. Wyszliśmy z wielkiego zbiorniku wody i wyszliśmy z imprezy.

*Francesca*
Tańcowałam z Diego. Przyznaję na początku nie podobało mi się to zbytnio, lecz to kwestia przyzwyczajenia. Z pewnością go pociągam. Widzę, jak z pożądaniem na mnie patrzy. Podoba mi się to.
Jego ręce od czasu do czasu wędrują na "pewne miejsca" mi to nie przeszkadza, ale on szybko je zabiera... Pociąga mnie to... Nie umie się wyluzować. Złapałam jego ręce i położyłam nisko na moich biodrach. Moją pupcią ocierałam się o jego krocze. Widziałam jak uśmiechnął się do siebie. Odwróciłam się do siebie i żeby dodać mu pewności siebie pocałowałam w usta. Zdziwiony odwzajemnił go. Teraz już jego ręce błądziły wszędzie. I to ja rozumiem.
- Zmywamy się stąd? - spytałam masując jego krocze. Niepewnie przytaknął.

~*~

Od samego wejścia do jego mieszkania zaczęliśmy się namiętnie całować.Mmm... Nasze języczki walczyły jak oszalałe. Powędrowaliśmy do sypialni. Wiedziałam, że oboje jesteśmy dosyć podpici, ale nie na tyle, żeby stracić przytomność. Rzucił mnie na łóżko i usiadł na mnie okrakiem. Zdjął swoją koszulę i zaraz złapał się za moją bluzkę. Ta jego klata była taka seksowna... Złapałam jego krocze... Wiedziałam, że go podniecam. Szybko zdjął jeansy, a potem moją spódniczkę. Powróciła mu pewność siebie... Miałam na sobie czarną, seksowną bieliznę i do tego wiedziałam, że czerwona szminka dodaję mi uroku. Usiadłam podpierając się jedynie łokciami.
- Mrr... Jak ostro... - szepnęłam do jego ucha i podgryzłam dolną wargę. Co ja do cholery robię?! Fran ogarnij się!!! Jednak nie miałam siły, żeby się ogarnąć i nie chciałam. Diego zaczął mnie całować coraz namiętniej i coraz brutalniej. W końcu odpiął mi stanik i rzucił na podłogę. Kiedy spojrzał na moje piersi widziałam fascynację w jego oczach.
- Są piękne. - szepnął, za co się zarumieniłam. Ponownie zaczął mnie brutalnie całować, po czym schodził coraz niżej. Czułam jego oddech na szyi. Był już przy piersiach. Zaczął całować je, ssać i lizać. To było bardzo przyjemne. O kurwa! Jak ja pragnęłam seksu... Zszedł już do pępka. Głęboko oddychałam. Celowo omijał "moją przyjaciółkę". Zaczął pieścić miejsca koło niej. Wiedziałam, że za nim dojdzie do tego miejsca muszę mu się jakoś odwdzięczyć. Przejęłam inicjatywę. Teraz ja siedziałam na nim okrakiem. Zaczęłam pieścić i całować jego penisa, po czym mocno go ścisnęłam, aż jęknął z bólu.
- K-Kocico... Nie wytrzymam. - jęknął.
Wiedziałam, że zaraz nadejdzie ten moment. Położył się na mnie i delikatnie włożył mi penisa do pochwy.
- D-Diegoo! - pisnęłam - Ochhh....
Bolało jakbym była dziewicą. Ja chciałam więcej i więcej. W końcu to on leżał. Bez wahania wsadziłam jego członka do mojej muszelki.
- Aaaaaaaaaaaa... - jęknęłam.
Diego złapał mnie za pupę, żeby nadać moim ruchom rytmu. Aż z podniecenia podskakiwałam. Jeszcze tylko kilka ruchów dzieliło mnie od końca. Wkładałam go coraz szybciej, coraz szybciej, aż w końcu nadszedł ten moment. Był cały we mnie. Położyłam się na nim i zaczęłam go całować w usta. Żar rozległ się w moim podbrzuszu, jednak wiedziałam, że Diego chce więcej i więcej, tak jak ja.
- Diego... Ja już nie mogę... - szepnęłam.
- Wytrzymaj jeszcze trochę.
Młody mężczyzna mnie odsunął i znowu szybko przysunął około trzech razy i ponownie byłam w nim cała. Leżałam na nim. Zaczęłam go całować a on pieścić mi piersi.
- Do cholery! - szepnął - pociągasz mnie.
A ja szyderczo się uśmiechnęłam. Już zbliżał się koniec. Wyjął mi swojego członka z pochwy, a ja padłam na łóżko jak zabita wtulona w jego tors.

*Violetta*
- Dobrze... Dziękuję za gościnę. Leon proszę zawieziesz mnie do domu?
- Nie mogę, piłem. - przypomniał.
- To pójdę na nogach.
- Oszalałaś? Wiesz ile typów krąży teraz w okolicy?!
- To co ja mam zrobić?
- Zostać u mnie. - powiedział nonszalancko.
- Ale... Gdzie ja będę spała?
- W pokoju gościnnym. - wskazał, po czym mnie tam zaprowadził.
- Ehh... No dobrze. Tam jest ślicznie.
- Czuj się jak u siebie.
- Dziękuję. To ja pójdę się ogarnąć i zaraz wracam.
- Jak coś to jestem tu tylko ja, więc możesz wyjść nago. - powiedział ze śmiechem.

- Co..? - powiedziałam oburzona.
Nastała chwila ciszy...
- No przecież żartowałem... - powiedział zdziwiony brunet.

~*~

Było już po dwudziestej czwartej. Chciałam się kłaść spać, ale przedtem musiałam wstąpić do Leona. Poszłam do jego pokoju. Czułam potrzebę porozmawiania z nim.
- Leon? Puk, puk. - powiedziałam.
- Hej, wejdź.
- Możemy chwilę pogadać? - zauważyłam jego gołą klatę.
- Zawsze, kiedy chcesz. - oznajmił.
- Jedna myśl mi ciągle nie daje spokoju. Wiesz... Mam wrażenie, że mnie podrywasz i ja chciałabym wiedzieć, czy... Ja ci się podobam?
On nic nie odpowiedział tylko zajął się moimi ustami. To był delikatny, ale i namiętny pocałunek, który odwzajemniła. Czułam fajerwerki w sercu.
- Violu, do cholery!!! Pewnie, że tak. Podobasz mi się do granicy możliwości.
Nic nie mówiąc wyszłam uradowana z pokoju czując smak jego ust. Położyłam się odkryta kołdrą.
- Mmm... I ten jego tors. - pomyślałam głośno - Ciekawe gdzie jest Fran.

*Francesca*
obudziłam się wtulona w nagi tors... Mmm.... Tak przyjemnie... Chwila, chwila!!! Podniosłam głowę do góry. Zobaczyłam Diego...
- Mój boże! Co ja do cholery zrobiłam?!
Poczułam od siebie odór alkoholu. Wstałam po cichu tak, aby go nie obudzić. Byłam cała goła. Na podłodze były porozrzucane nasze ubrania. Szybko założyłam bieliznę i ubrałam się w sukienkę i sweterek.
- Kurna Fran... Skup się!!! - szepnęłam zapłakana.
Usiadłam na kanapie, popatrzyłam chwilę na niego i napisałam mu list:

"Przepraszam, to co wczoraj się wydarzyło nie powinno mieć w ogóle miejsca. Zapomnij o tym... Zapomnij o mnie. Fran"



Wyszłam szybko z mieszkania. Czy postąpiłam słusznie? Nie wiem... Kiedy byłam w hotelu od razu weszłam do Violetty.
-No więc opowiadaj! - krzyknęła wesoła Violetta. - Jestem z nią na ploteczkach.
- Co mam ci opowiadać?
- No co wczoraj zrobiłaś z Diego
- Ymmm....M-my spaliśmy ze sobą. - szepnęłam.
- ŻE CO?!-wydarła się na cały głos.
- Ciszej Violu.- upomniałam ją. - To nie powinno się wydarzyć. - sprostowałam.
-Co? Nie podoba ci się?
- Może trochę, ale to nie ma znaczenia! Wiesz co myślę o facetach. - przypomniałam jej, a ona skinęła głową.
-No, ale skąd wiesz, że on nie jest inny?
-Oni są wszyscy tacy sami.- burknęłam.- Nie ważne, mów co tam tobie się przydarzyło.
- No więc tańczyłam z Leonem i później pojechaliśmy do jego domu i...- przerwałam jej.
- Wow...Chwila. Spałaś z nim?!- spytałam zła.
- NIE! Po prostu przenocowałam u niego.-sprostowała.
- Ufff..-odetchnęłam.
- I się całowaliśmy.
- Okey, okey... Za dużo zdarzeń jak na dziś. idę się przespać...
- Z...? - spytała rozbawiona.
- Samą sobą! - odpowiedziałam zmęczona.
Weszłam do pokoju i przypomniała mi się noc z Diegito... Nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać.

*************************Takie trochę... Nie w swoim rodzaju
Piszcie dla kogo mam zadedykować - Capitulo 3.

CzYtAsZ ~ KoMeNtUjEsZ ~ MoTyWuJeSz

An ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Leon*
Nazywam się Leon Verdas i mam 21 lat. Mam przyjaciela Diego, który jest z resztą moim kumplem. Dziewczyny nie mamy, bo same cnotki w tej szkole, albo zajęta, albo niedostępna. W sumie jest taka jedna najgorętsza sex bomba w szkole - Francesca. Moja przyjaciółka, którą Diego sobie zaklepał. Nie wiem jak on ją próbuję zdobyć, jest strasznie nieśmiały. Z resztą jest taka jedna Violetta Castillo. Też niezła... Widać, że jej się podobam i tak ją wyrwę. Widać, że przyjaźni się z Fran. Byliśmy na lunchu dwa stoliki za nimi.
- Myślisz, że mam szansę o Francesci? - wyrwał mnie z rozmyślania głos przyjaciela.
- Pewnie, że tak, ale musisz być bardziej odważny. Hmm... A może tak... Patrz i ucz się! - powiedziałem.
Chciałem pokazać Diego jak to się robi. Wyszedłem z ławki ciągnąc za sobą Diego i pewnym krokiem podszedłem do dziewczyn.
- Hej, laski.
- No hej. - odpowiedziały równo i zachichotały.
- Co powiecie na wypad do klubu?
- Super! Ja chętnie, a ty Vils? - powiedziała Francesca.
- J-Ja... No... Yyy... - mówiła, a włoszka spojrzała się na nią ubłagalnie, aż w końcu jej przerwała.
- Tak. Ja i Vils chętnie przyjdziemy. O której?
- To super. Jeszcze się zdzwonimy. - puściłem do nich oczko, a na mojej twarzy pojawił się banan, odwracając się do kumpla.
http://b3.pinger.pl/dc3bb5746c0b366da9c4543944beec01/lask.jpg
- Co to miało być? - spytał zdziwiony Diego.
- No jak to co? Zaprosiłem je na imprezę. - oznajmiłem dumny z siebie.
- To super! A Francesca przyjdzie? - ten tylko o niej papla.
- A jakże inaczej? - spytałem podirytowany.
- W sumie racja... - zaśmiał się - Zaraz mamy biologię. Nie idziesz?
- Odpuszczę sobie... Muszę poderwać Castillo. - uśmiechnąłem się cwaniacko.
- Jak chcesz. - powiedział obojętnie.
Zaraz potem zwróciłem się w stronę Violetty opierając się dłońmi o ławkę.
- Czego chcesz Verdas? - warknęła.
- Po pierwsze nie tak ostro, a po drugie złość piękności schodzi. - zaśmiałem się, a ona spojrzała się na mnie morderczym wzrokiem.
- Po prostu powiedz po co przylazłeś... - powiedziała ozięble.
- Chciałbym wiedzieć, czy przyjdziesz na tą imprezę?
- Ja... Nie... Nie wiem, nie lubię imprez. - przygryzła delikatnie dolną wargę.
- No nie daj się prosić. Zostawisz Fran z dwoma chłopakami? - poruszyłem zabawnie brwiami.
- Ugh! No dobrze...
- Świetnie! Do zobaczenia ślicznotko. - powiedziałem, po czym delikatnie i czule pocałowałem ją w polik. Widziałem, że się zarumieniła i odeszłem.
http://b3.pinger.pl/e7781c3bb57f3fc986a5105281efea3b/rajg.png

~*~

*Violetta*
- Na serio idziesz na tą imprezę Fran?
- No pewka! A coś jest nie tak? - spytała troskliwie.
- Nie, nie... Prawie... Tak! - przyznałam ze śmiechem.
- Ok, zwierz się przyjaciółce, tylko szybko, bo musimy się zaraz szykować.
- Ten twój kumpel Leon...
- Taak? - mówiła zaciekawiona.
- Czuję, jakby mnie podrywał... Chyba mu się podobam.
- Aha... A on tobie się podoba?
- Fran! Ja go prawie nie znam! Ale tak to... Jest nawet słodki...
- Ooo!!! Viola się zakochała! Jak słodko. - powiedziała podekscytowana.
http://b3.pinger.pl/76601275494bb82cec60e8b0cb2e0d0f/frag.png
- Wcale, że nie! Po prostu jest spoko kolesiem... - bąknęłam.
- Tsaa... Jasne! - powiedziała rozbawiona.
- A tobie nie podoba się ten drugi, Diego chyba?
- Pff... - wybuchnęła śmiechem - Że co?! Nie!
- Tsaa... Jasne!
- Ej! Nie przeginaj.
- Naśladuję ciebie! - powiedziałam udając Francesce i jej akcent.
- Ja tak nie mówię! - krzyknęła.
- Ależ pewnie, że tak.
- Dobra, przestań! Musimy się ubrać jakoś wyzywająco...
- Chyba ty, ja się ubieram w jeansy i sweterek. - powiedziałam lekko zachrypniętym głosem i zaraz potem obie zaczęłyśmy się śmiać.
- Czy miniówka?
- No raczej! - puściłam oczko.
Zaczęłyśmy grzebać w szafie i całą wywaliłyśmy. Szykowałyśmy się u mnie. Potem tylko makijaż... Francesca jak zwykle wyzywająco i mocno, a ja chciałam lekko, ale przyjaciółka nie dała mi wyboru.
Ja wyglądałam tak:
http://b3.pinger.pl/ca63afaed383847102905208bbcf6187/hjg.jpg
A Francesca tak:
http://b4.pinger.pl/0f509ec17caeb8fabc91248b6bf4907d/pewka.jpg
Wyglądałyśmy zupełnie inaczej. Same siebie nie poznawałyśmy.

*Leon*
(W KLUBIE)
- Diego, nie denerwuj się. Wyrwiesz ją dzisiaj! - powiedziałem poklepując mojego przyjaciela po ramieniu i pijąc moje ulubione piwo, które zamówiłem.
- Co?! Nie dam rady... Ja.. - przerwałem mu.
- Jasne, że dasz. Musisz uwierzyć w siebie, a później każdy w szkole będzie ci zazdrościł, że wyrwałeś Francesce!
- Ale ja nie chcę być z nią dla szpanu. Ja na prawdę się w niej zakochałem. - Co za człowiek...
- O, cho! Idą dziewczyny...
- Cześć chłopaki.- przywitała się zadowolona Włoszka i od razu mocno się do mnie przykleiła. Diego i Violetta najwyraźniej posmutnieli. Odeszliśmy trochę dalej.
- Fran, mam prośbę...
- No to mów!
- Fran co ty na to... Wyciągnij Diego na parkiet. - powiedziałem, a ona ona zrobiła minę typu: "Że co?!". Spojrzałem na nią błagalnie wywróciła teatralnie oczami i pociągnęła seksownie mojego kolegę na parkiet. Teraz jestem sam na sam z Castillo.
*************************

I jak tam kochane rybeńki? od teraz będą takie długie, podobają wam się? Wybaczcie, że dopiero tydzień temu dodaję pierwszy dział, ale problemy techniczne. Niedługo robię nex'ta

CzYtAsZ ~ KoMeNtUjEsZ ~ MoTyWuJeSz

Wierzę w was! Kochaam <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hola pyszczki! Jesteście tu jeszcze? Nie chodziło mi o to, że was opuszczam Obiecuję, że będę więcej pisała miśki, ja tu cały czas jestem! <3 A jak wam się podoba nowy wyglądzik? Dać wam kod CSS?

Chciałabym was jeszcze zawiadomić, że przenoszę książkę na bloga.
- Dlaczego?
Ponieważ dostałam parę wiadomości i rad od przyjaciółek i czytelników, żeby Diego był ostrzy i ma być namiętnie, a w tamtym opowiadaniu... No cóż. Za waszą prośbą niech tak się stanie Ok, Diego będzie ostrzejszy i historia będzie w ogóle ostrzejsza, typu: sex, alkohol, problemy, miłość i nie mogę się już doczekać pisania! I przepraszam, że tak ciągle zmieniam, ale to jest już ostateczna decyzja
*************************
Francesca Cauviglia


Ma 19 lat. Jest największą seks bombą w szkole. Bardzo zżyła się z Violettą. Ma złe wspomnienia po związkach, dlatego jest ostrożna. Pewna siebie i radosna dziewczyna. Po pewnym czasie zaczyna spotykać się z Diego. Jej były chłopak to Marco.

Violetta Cauviglia


Ma 19 lat. Także radosna i żywiołowa dziewczyna. Od razu zakochuje się w Leonie, co z resztą ten odwzajemnia. Mieszka apartament na przeciwko Francesci, z którą przyjaźni się nad życie. Jej były chłopak to przyjaciel Marco - Fede.

Diego Dominguez


Ma 21 lat. Król seksu? Owszem. Za wszelką cenę próbuję zdobyć Francesce. Jest bardzo do niej podobny. Jego najlepszym kumplem jest Leon z którym ma takie same hobby. Jest bardzo zazdrosny o Marco.

Leon Verdas


Ma 21 lat. Bardzo szybko się zakochuję i tym razem oczarowała go Violetta. On i Francesca są znajomymi z dzieciństwa. Jego konkurencją jest Fede.

Federico Pasaqurelli


Ma 23 lata. Jest byłym chłopakiem Violetty i wiernym przyjacielem Marco. Zerwali ze sobą przez zazdrość. Teraz Fede za wszelką cenę próbuję odzyskać Violettę.

Marco Travelli


Ma także 23 lata. Dawna miłość Francesci. Kiedyś ona była z nim w ciąży i usunęła dziecko, bo zniknął. Marco jest zdolny do wszystkiego. Czy odzyska Fran?

Liczę na was bardzo misiaczki. Przepraszam, że nie dodałam historii, ale wszystkiego się dowiecie.

Fiolettowych snów kociaki <3 ~ An



 

 
Cześć kochane. Był to bardzo ciężki okres w moim życiu, ponieważ zmarła mi bardzo bliska osoba mojemu sercu i dzisiaj był pogrzeb Ale też bardzo się cieszę, ponieważ mam możliwość napisania książki! Czemu? Piszę niezłe wypracowania w szkole, co zauważyli nauczyciele, umieszczam swoje opki także na innej stronie i... Moja własna książka... Oczywiście o Diecescie, a drugą obiecuję, że zrobię o Leonetcie. Nie zdradzę wam tytułu, ani niczego, wiedzcie, że będę pisała teraz 2 dział. Przerywam także aktualne opowiadania, ponieważ muszę jeszcze usunąć poprzedni dział, a na bloga będę wchodziła, co 2/3 dni, co szkoda, bo wiem, że licznik odwiedzin spadnie. Trzymajcie się mocno i postaram się napisać książkę jak najszybciej.
Wasza An <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hola rybki! Co do następnego mam dla was wiadomość, jakbyście byli czymś zdziwieni. No więc do działu X, albo IX,jeszcze nie wiem, nie będzie żadnego wątku oprócz Diego i Fran. Bo nie chcę stracić za dużo rozdziałów. A i mam dla was dobrą wiadomość <3 W dziale VIII, albo IX będzie pocałunek Diecesci Nie jestem pewna na sto procent, ale postaram się wszystko zaplanować
_________________________________________________
*Francesca*
Kiedy się obudziłam leżałam w sypialni. Trochę się zdenerwowałam, ale kiedy wyszłam wszystko mi się przypomniało. Zeszłam na dół, nie było żandej duszy. Dopiero w kuchni zobaczyłam Diego.
- Dzień dobry, księżniczko. - powiedział.
- Czemu byłam u ciebie w sypialni?
- Zasnęłaś przy mnie, nie chciałem, żebyś leżała na niewygodnej kanapie, więc przeniosłem cię na łóżko.
- A ty...
- Sam spałem na kanapie. A teraz czekaj, zrobiłem naleśniki.
- Dziękuję, ale chyba sobie daruję. Za długo u ciebie byłam.
- Nie wygłupiaj się. - podał mi jedzenie.
- Pachnie wyśmienicie, ciekawe, czy tak samo smakuję
- Spróbuj, to się przekonasz.
Diego usiadł koło mnie. Jedzenie było przepyszne. Martwiłam się tym, że sprawiam mu problem, ale jeśli nawet by tak było, to by mi o tym nigdy nie powiedział. Byłam ciekawa, czy Naty mówiła prawdę, że się we mnie zakochał.
- Diego, ja... Na prawdę muszę już iść.
- Skoro musisz... Czekaj, odprowadzę cię. - mówiąc to stał już przy drzwiach wyszliśmy i ponownie zaczęliśmy rozmawiać.



Zbierały się chmury. Czułam, że będzie padać, więc narzuciłam większe tempo. Byliśmy już przed bramą.
- P-Pada... Może wejdziesz? Tak ci się przynajmniej odwdzięczę.
- Nie chcę ci robić problemu.
- Dobrze. To uważaj na siebie.
Otworzyłam furtkę, kiedy nagle się poślizgnęłam. Upadłam prosto w ramiona Diego, który delikatnie mnie złapał. Byłam już prawie przesiąknięta do nitki. Nie mogłam przestać patrzeć w jego oczy, a on w moje. W końcu jednak wyprostowałam się i delikatnie pocałowałam go w policzek. Czy liczył na coś więcej? Nie wiem... Ale na pewno bym mu tego nie zrobiła. Ja byłam szarą myszką, a on pewny siebie...

~NASTĘPNEGO DNIA~

*Francesca*
Leżałam pod kocykiem, kiedy nagle usłyszałam dźwięk sms'a. Sięgnęłam do telefonu.

D: Francesca, spotkajmy się za godzinę przy Catalanes, koło jeziora.
F: Ja... Dobra, będę.
D: Cieszę się

Wyszłam szybko zza koca i zaczęłam się ubierać. Minęło jakieś półgodziny, więc wyszłam z domu. Tak jak mówił Diego, byłam koło Catalanes. Usłyszałam głos Diego.
- Cześć, Fran.
- Diego?! - powiedziałam zszokowana widokiem jego w łodzi.
- Wsiądziesz?
- Nie! Nie ma mowy...
- Proszę. Mam ci coś ważnego do powiedzenia, a poza tym zwróć uwagę na to, że powiosłowałem aż tutaj.
- ...
- Więc?
- Czekaj.
Wsiadłam powoli do łodzi z pomocą Diego. Odpłynęliśmy trochę z dala od portu. Mój "przyjaciel" powiedział, żebym się rozluźniła, więc zamknęłam oczy i popatrzyłam na piękny las. Diego w pewnym momencie wyjął gitarę.
- Co robisz?
- To co umiem najlepiej.


- Dziękuję.
- Francesca... Szaleję za tobą. Od dawna. I wiem, że ty też coś do mnie czujesz.
- Diego. - przerwałam mu - My nie możemy być razem.
- ...
- Ja nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni...
- Ale nie zniszczyć jej. Nawet, kiedy nam nie wyjdzie i tak będziemy przyjaciółmi...
- Przepraszam, Diego...
- ....
- Proszę popłyń do brzegu.

Jak zachowa się Diego?
Czy Francesca mu ulegnie?
A może Francesca, też mu wyzna miłość?

Dziękuję bardzo Jak już mówiłam może jutr, albo pojutrze dojdzie do pocałunku. Nie chcę was okłamywać, więc będzie na pewno w dziale X, może wcześniej. I chciałabym was jeszcze poinformować, ale ilość komentarzy spadła Jeśli nie będzie przynajmniej 5 komów, nie robię następnego działu.

A i macie tu super filmik z Jorge
Hahahaha

Całuję, Aneta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Heyo, kochani! Jak tam po Sylwestrze? Ja już jutro do szkoły Albo i nie, bo coś mnie łamie w kościaach... XD Ale mniejsza z tym, po długim czasie wyczekiwań mam dla was 6 dział Który pojawi się za chwilkę.
_________________________________________________♥PrAcA nA kOnKuRs♥
Przepraszam, że oddaję w ostatni dzień Straw
No więc, okładka do lektury: "Teenage dream". Nie wiem jak mi wyszła, ale chyba okropnie

_________________________________________________A teraz to na co czekaliście! Zapraszam

*Francesca*
- Kto to? - zapytałam.
- Nie wiem... - powiedziała Naty sprawdzając wizjer.
- Chyba ktoś nam zrobił żart. Ale leży jakaś kartka.
- To ją podnieś!
- Ok.
- Przeczytasz?
- Może później... - powiedziała odkładając ją.
- ...
- Sama bardzo lubię Diego. A poza tym pasujecie do siebie.
- Ale ja nie chcę!
- Dzieciaku... Zobaczysz jak to jest.
- Bardzo śmieszne, a teraz Naty idę. Dziękuję za wszystko, ale nie chcę sprawiać kłopotu...
- No weź!
- Dzieciaku! Zobaczysz jak to jest...
- Bardzo śmieszne. Pa
Jedyne co mi chodziło po głowie to tylko, to, żeby jak najszybciej zobaczyć się z Diego. Nie wiedziałam, czemu ale musiałam. Zanim się obejrzałam byłam już przy drzwiach. Były one otwarte, więc weszłam.
- Diego? - powiedziałam.
- Cześć Fran. - powiedział dość marnym głosem.
- Drzwi były otwarte i no...
- Rozumiem. Wejdź do pokoju.
- Nic ci się nie stało?
- Czemu pytasz?
- Bo pobiegłeś do Leona jak opętany.
- Trochę się poszarpaliśmy, ale to wszystko.

- Co?!
- A ty jak się czujesz?
- Jakoś leci.
- Może chcesz u mnie zostać?
- Z przyjemnością. - jak zawsze nie odmówiłam.
- Może coś obejrzymy?
- Pewnie. - powiedziałam uśmiechnięta.
Usiedliśmy na kanapie. Diego mnie objął, a ja mocno się do niego przytuliłam. Było mi tak dobrze i bezpiecznie. Był bardzo delikatny. Zanim się obejrzałam zasnęłam.

*Naty*
Od razu wyjęłam chwyciłam list w rękę. Była to zwykła kartka. Rozprostowałam ją i zaczęłam czytać, a w nim pisało:

"I po cholerę mówiłaś to Diego?! Chcesz się dowiedzieć, gdzie jest Violetta? Wpadnij do mnie za 2 dni, wieczorem.
Leon"

- To żart? - pomyślałam. - Nie chyba jednak nie.
Trochę zaczynałam się go bać, ale gdybym się dowiedziała, gdzie jest Vilu mogłabym uspokoić Fran.



Co ten Leon znów kombinuję?
Czy Naty się odważy?
Co dojdzie między Diego, a Fran?

Wł. An ♥
http://b3.pinger.pl/d1e8e480d47cb42eb9e77a1191741741/njk.jpg
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
*Francesca*
Kiedy otworzyłam oczy byłam w szpital. Nade mną czuwał Diego, który próbował nie zasnąć. Nie wiedziałam co się stało. Delikatnie złapałam go za rękę.
- Diego? Co się stało?
- Przybiegłaś do mnie z wiadomością, żebym ci pomógł, bo twoja mama jest chora, a potem straciłaś przytomność.
- Przepraszam misiu... Leon mi to powiedział?
- Leon?
- Tak... A teraz idź do domu.
- Nie zostawię cie tu samej.

*Naty*
Nie podobało mi się, że Leon jest bardzo agresywny. Położył mnie na łóżko, zdjął sprytnie ubrania i zajął się mną. Bałam się sprzeciwić, zwłaszcza, że od dawna o tym marzyłam. Rozpiął mi stanik, zaczął mnie całować, pieścił moje piersi, schodził coraz niżej, aż w końcu trafił czułe miejsce. Nie był ani trochę delikatny. Nie wiem, kiedy się to stało, ale zasnęłam. Kiedy się obudziłam leżałam na jego klacie.
- Leon, powiedz mi coś.
- Co?
- Mama Francesci, jest poważnie chora?
- Nie! Wcale nie jest chora?
- Jak to?! - szybko się podniosłam.
- Musiałem coś wymyślić, żeby nam w końcu dała spokój.
- Nie podoba mi się, że tak ją traktujesz.
- Ejejej! Chcesz być ze mną? To nie pyskuj! - zmierzał do powtórki stosunku.
- Nie, proszę! Czekaj.
- Zachowałeś się bardzo chamsko. Wychodzę!
- Idź su*o, tylko ostrzegam Fran jest w szpitalu.
Od razu zerwałam się do wyjścia, ubrałam sie i zaczęłam biec w stronę szpitala. No i dotarłam. Na pierwszym miejscu zobaczyłam jak Francesca i Diego powoli wychodzą.
- Fran! Tak mi przykro... - powiedziałam przytulając ją.
- ...
- Ja... To znaczy... Leon kłamał.
- Jak to?!
- Ludmiła nie kłamała...
- Zabiję gnoja! - powiedział Diego i zaczął biec w stronę mieszkania chłopaka.
- Czekaj, Diego!
- Uspokój się kochana! Będzie dobrze, choć do mnie usiądziemy sobie, a ty czegoś się napijesz.

*Diego*
Nie spodziewałem się tego po Leonie. Otworzyłem drzwi bez pukania... Dla Francesci byłem gotowy go pobić.
- Czemu jej to zrobiłeś?
- Co? Komu?
- Francesce! Nienormalny jesteś?!
- Odwal się!!! To tylko zwykła su*a, jak wszystkie. - walnąłem go w twarz.
- Stary, opanuj się!



- Ty się opanuj! Nie darowałbym sobie gdyby coś jej się stało. A ty co? Zabrałeś się za Naty!
- Nie twoja sprawa.
Bez słowa wyszedłem.

*Francesca*
Znowu byłam szczęśliwa, ale i smutna. Natalia poszła zrobić mi herbaty, a ja zaczęłam się rozglądać po domu. Zobaczyłam nasze wspólne zdjęcie, sprzed roku.



Naty wróciła i podała mi kubek.
- Tak się cieszę, że się pogodziłyśmy, ale nie mogę uwierzyć, że Violetta naprawdę mi to zrobiła. - powiedziałam.
- Nie przejmuj się. Na pewno jak wróci to wszystko się wyjaśni.
- Miło mi to słyszeć. Przepraszam, za tamto. Rozumiem, że podoba ci się Leon. Ja też kiedyś byłam nim zauroczona, także możesz mi mówić wszystko.
- Serio?
- Pewnie.
- No więc... Zrobiliśmy to.
- ... Aha... Fajnie... - powiedziałam zdziwiona
- To był mój pierwszy raz, tylko, że... Nie był wcale delikatny.
- Ojj, chyba nie znasz Leona.
- Cieszę się, że się gniewasz. A ty... Naprawdę nie czujesz nic do Diego?
- Nie wiem... Zawsze przy mnie był, pomagał mi, był czuły, delikatny...
- I jest przystojny! No Francesca przyznaj się, że coś nie gra.
- Może... Dobra, podoba mi się.
- Powiedz mu!
- Nie powiem mu! Nie chcę zniszczyć przyjaźni między nami.
- A powiedzieć ci coś? Rozmawiałam z Leonem, ty mu się też podobasz.
- Naprawdę? To nie możliwe!
- Mówię ci, zagadaj.
- Ja...
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi

Kto zadzwonił do drzwi?
Czy Francesca i Diego wyznają sobie miłość?
Gdzie jest Violetta?!
_________________________________________________
Już Sylwester! Uwierzycie, że w poniedziałek wracam na jeden dzień do szkoły?! Niemożliwe -.-
Ale dzisiaj najważniejsi jesteście wy.

Z okazji Nowego Roku, życzę wam drodzy internauci, czytelnicy, V-Lovers i innym osobom dojrzałości, więcej miłości, dużo pieniędzy, zdrowia i wszystkiego co najlepsze w nowym roku!
Przepraszam, że krótkie życzenia, ale nie mogłam nic innego wymyślić.

Moja śliczna Ari <3



Właścicielka
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Francesca*
Serce zaczęło mi coraz szybciej, wzruszona tymi słowami objęłam go coraz mocniej.
- Dziękuję Diego. Nawet nie wiesz, ile to dla mnie znaczy.
- Przecież wiesz, że zrobiłbym dla ciebie wszystko.
- Wiem...
- A teraz proszę, powiedz mi czemu płaczesz.
- Szczerze, to... Przez wszystko.
- Nie rozumiem.
- Już ci tłumaczę.

~ TYM CZASEM ~

*Naty*
Było mi źle bez Francesci. Zostałam bez przyjaciół. Spacerowałam sobie w tą i z powrotem po studiu. Kiedy miałam iść już do domu, nagle zaczepił mnie Leon.
- Cześć kochanie. - powiedział.
- L-L-Leon?
- Jak się czujesz?
- Ch-Chyba dobrze.
Zaraz potem bardzo się do mnie przybliżył i zaczął mnie bardzo czule całować. Nie trwało to zbyt długo.
- Ja... Ty też do mnie coś czujesz?
- Pewnie, że tak.
Po tej odpowiedzi rzuciłam mu się na ramiona i ponownie zaczęliśmy się całować, tylko że tym razem był to bardzo długi pocałunek. Czułam, jakby Leon trzymał rękę trochę za nisko. Nagle zobaczyłam jak Francesca zmierza w naszym kierunku. Uspokoiłam Leona i cicho schowałam się zza szafki.
- Cześć Leon.
- Cześć Francesca.
- Możemy porozmawiać?
- Pewnie, tylko szybko.
- Ok. Powiedz mi... Violetta naprawdę wyjechała? - nagle zaczynałam zdawać sobie ze wszystkiego sprawę.
- Niestety tak...
- Ale czemu?
- To ty nie wiesz?!
- Nie. Twoja mama jest bardzo poważnie chora.
- Ale czemu?!
- Ona ma białaczkę...
- Okej Fran, uspokój się, jest dobrze, tylko nie płacz. - mówiła sama do siebie.
- Dziękuję Leon, ja już pójdę. - powiedziała ze łzami.
Wtedy wyszłam zza szafek. Widziałam smutną Fran i chciałam jak najszybciej ją przytulić.



- Leon. Ja muszę iść.
- Nie, czekaj!
- Masz ochotę na powtórkę?
- Pewnie, że tak, ale muszę pocieszyć Fran.
- Oj, nie bądź taka! - mówiąc to zaniósł mnie do swojego mieszkania.

*Francesca*
Nie mogłam płakać.... Nie mogłam! Wzięłam trochę za dużo tabletek na uspokojenie, ale było dobrze. Od razu poszłam do Diego. Cicho zapukałam, a on od razu otworzył. Kiedy go zobaczyłam znowu chciało mi się płakać, ale próbowałam się opanować.
- Fran? Co się stało?
Nie mówiłam nic, ponieważ pohamowywałam łzy. Weszłam do środka...
- Diego. Proszę pomóż mi...
- Co się stało Francesca?



- Moja mama jest chora... Może umrzeć.
- Co?
Po tych słowach upadłam na ziemię. Straciłam przytomność.

Co się stało Francesce?
Czy między Leonem, a Naty dojdzie do czegoś?
Czemu Violetta nie powiedziała nic Fran?
  • awatar Ostatni TaNiEc. †: Świetne,Świetne,Świetne! Kocham twoje opowiadania! ♥ Nigdy nie przestawaj ich pisać! Proszę Cię kochana :* 1. Zabrała za dużo tabletek i może trafi do szpitala? 2. Niestety tak :( Błagam nie! XD 3. Nie wiem
  • awatar Kraina Budyniu♥: Świetny wpis :)! 1.Nadużyła leków 2.Tak 3.Bo nie chciała, żeby Fran się martwiła
  • awatar I ♥ Lagoona Blue: super^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

muzyka53
 
anetta307
 
http://majka735735.pinger.pl/
Oddasz na mnie głos? Mam numerek 5. odwdzięczę się komentarzami.
 

 
Hola kochane! Teraz będę dodawała trochę mniej wpisów, ponieważ biorę udział w paru konkursach, a poza tym pracuję nad wyglądem bloga i nad wszystkim, a jeszcze nie zrobiłam wszystkich lekcji, więc trochę mi to zajmie. Będę też czasami współpracowała z cudownym blogiem, który dopiero zaczyna: http://mundo.violetta3.pinger.pl/ <3
No, ale poza tym miałam problem z 3 rozdziałem, ale już jest ok, także zapraszam do przeczytania!
_________________________________________________
*Francesca*
Szybko się odsunęłam. Mocno go przytuliłam i zeszliśmy ze sceny.
- Dziękuję Diego.
- Ale ja nic nie zrobiłem. - powiedział z uśmiechem i usiedliśmy z powrotem.
- No ja myślałam, że będzie coś więcej. - szepnęła do mnie Viola.
Zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest Marco. Przecież przed chwilą tu był. Nie musiałam długo szukać, gdyż pojawił się na scenie. Spojrzał się na mnie i zaczął śpiewać balladę. Wiedziałam, że chodziło mu o mnie, bo nie mógł przestać się na mnie patrzeć. Szybko wyszłam i pobiegłam do domu. Nie wiem czy miałam śmiać, czy płakać, ponieważ był to chłopak Ludmiły. Zamknęłam drzwi, a tu znowu dzwonek. A kto to był? Marco, który za mną przybiegł.
- Francesca... Przepraszam, wpuścisz mnie?
- Dobra. Czemu to robisz? Spotykasz się z Ludmiłą!
On nic nie mówiąc rzucił mnie na łóżko. Zaczął zdejmować spodnie i bluzkę, a potem rozpiął mi sukienkę i zaczął bawić się moimi piersiami.
- Co ty robisz?!
- Myślałem, że chcesz.
- Niczego nie chcę!!! Wynoś się z tego domu! - szybko wywaliłam go za drzwi.
- Nie jest dobrze... - pomyślałam i szybko poszłam spać. Kiedy się obudziłam Violetty nie było w domu. Myślałam, że jest w studiu, dlatego szybko się wyszykowałam i wyszłam. Kiedy już byłam w studiu, miałam podejść do Natalii, gdy nagle ktoś mnie popchnął w stronę ściany.
- Musimy chyba pogadać... - powiedziała Ludmiła.



- Czego chcesz?
- Ty mi się jeszcze pytasz?! Możesz zostawić mojego chłopaka w spokoju?
- Ludmiła, to nie jest tak! Powiedz to Marco.
- Tsaaa, jasne. Ciągle o tobie gada, wiesz?
- Proszę cię, uspokój się.
- Nie uspokoję się!!! Wiesz, czemu Violetty, nie ma?! Bo Umix zaproponował jej kontrakt. Tak... Zostałaś sama i nie myśl sobie, że pokonasz Super Novą?!
- Ludmiła, proszę...
- Zostaw go w spokoju! Zachowujesz się jak idiotka.
Szybko się wyrwałam i pobiegłam z płaczem na zewnątrz. Usiadłam na ławce.
- Przecież nie... Violetta.... N-N-Naty... L-Ludmiła... Ona nie mogła! - pomyślałam.
Tak strasznie płakałam, aż w końcu szybko podbiegł do mnie Diego.
- Franuś, co się stało? - powiedział czule.
- J-Ja, D-Diego... Ja zostałam sama... Nie mam już nikogo.
On nic nie mówiąc mocno mnie przytulił.



- Nie mów tak. Masz mnie! Ja zawsze będę przy tobie. - szepnął ze smutnymi oczami.

Gdzie wyjechała Violetta?
Czy Ludmiła mówiła prawdę?
Czy Diego powie wszystko Francesce?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
*Francesca*
Wróciłam już do domu i zaczęłam ogarniać w pokoju. Niestety dużo nie zrobiłam i weszła Naty.
- Cześć kochana! - powiedziałam.
- Cześć. - usiadłyśmy.
- Czemu chciałaś ze mną pogadać o Leonie?
- Posłuchaj... To jest ważne, bo boję się, że mnie znienawidzisz.
- Nigdy cię nie znienawidzę. O co chodzi?
- Ok... Raz, dwa, trzy...
- No powiedz.
- J-J-Ja. Zakochałam się w Leonie.
- Że co?!



- No... Stało się.
- Zdajesz sobie sprawę z tego, że to chłopak mojej siostry?!
- Tak... Nie... Nie wiem! Ale chodzi tu o to, że ja czuję, że on też do mnie coś czuję.
- Matko, Natalia.
- Myślałam, że mnie zrozumiesz.
- Rozumiem, ale ty jesteś od niego o pięć lat młodsza.
- Cztery!!! A poza tym ty i Diego tak samo!
- Co tu ma o rzeczy Diego?!
- To wy się nie spotykacie?
- Jesteśmy przyjaciółmi!
- Ale, ale... Ja nie dam za wygraną.
- Natalia... Przykro mi, ale nie rozumiem cię.
- Bardzo mi przykro... Jesteś jedyną osobą, która o tym wie i myślałam, że będzie dobrze.
- Ale on ma dziewczynę.
- Pa!!! - powiedziała wychodząc.

~ TYM CZASEM ~

*Diego*
- Daj spokój!!! No ładna jest, podoba mi się. - powiedział Marco
- I... Co ty? Chcesz się z nią spotykać?
- Niom. Chciałbym bara-bara.
- Jeśli ją skrzywdzisz, obiecuję ci, że tego pożałujesz.
- Nie jesteś moją matką!!!
- Ej! Chłopaki co tu się dzieję? - krzyknął Leon.
- Nie twoja sprawa. - Marco wyszedł.
- Hahaha. Co tu się dzieję?
- Ten debil chcę poderwać Francesca.
- A ty...
- Wiesz co... Chciałem jej powiedzieć jutro, ale chyba jeszcze poczekam.
- Jak chcesz. Tylko ostrzegam ci, że ten dzieciak nie da za wygraną.
- A co tam u ciebie?
- Ojj dużo. Ta Natalia się we mnie buja.
- Serio?
- No i próbuję mnie podrywać.
- Ale ty się spotykasz z Violettą.
- No wiem i to jest śmieszne.

~ NASTĘPNEGO DNIA W STUDIO ~

*Francesca*
Nie czułam się dobrze po kłótni z Natalią. Siedziałam sobie na ławce i nuciłam piosenkę, kiedy nagle podszedł do mnie Marco.
- Cześć, maleńka.
- Marco? Co ty tu robisz?
- Wybrałabyś się ze mną dzisiaj na karaoke?
- Wiesz... Chciałabym, ale idę z Diego.
Nagle zobaczyłam, że wszystkiemu przysłuchiwał się Diego, więc dyskretnie do niego podeszłam od tyłu i chyba trochę wystraszyłam.
- Diego!
- Francesca! - powiedział podskakując do góry.
- Podsłuchiwałeś mnie misiu?
- Nie. Pewnie, że nie...
- Tak mi się zdawało
- A karaoke aktualne?
- Tak.
- Ok. To do zobaczenia. Przyjdę po ciebie.

*Violetta*
Kręciłam się po studiu i ćwiczyłam nowy układ choreograficzny przed pójściem do domu. Nagle ktoś mi zatkał oczy.
- Zgadnij, kto.
- Leon...
- Kochanie, mam dla ciebie propozycję.
- Słucham.
- Nie chciałabyś może pójść ze mną, Diego i Francescą na karaoke?
- Diego i Francescą... Pewnie.
Poszłam szybko do domu, a tam zastałam Francesce, która szykowała się do wyjścia.
- Może byś mi tak powiedziała, że masz chłopaka?
- Nie mam żadnego chłopaka.
- Na prawdę?
- Tak.
- To sorry.
Mówiąc to zaczęłam grzebać w szafie i szukać jakiejś sukienki. Czas tak szybko zleciał, że po chwili zadzwonił dzwonek. Francesca poszła otworzyć.
- Cześć chłopaki.
- Cześć dziewczyny. Gotowe?
- Tak, już idziemy. Vilu!

*Francesca*
Wzięłyśmy rzeczy i wyszłyśmy. Każda para szła osobno. Zaczęłam rozmawiać z Diego i nagle zrobiło mi się ciepło. Było mi z nim bardzo miło. No i doszłyśmy. Usiadłyśmy blisko sceny i zaczęłyśmy oglądać występy. Nagle zapalił się reflektor i poleciał w moją stronę. Myślałam, że się spalę ze wstydu.
- Dawaj!!! - zaczął każdy krzyczeć.
Wzięłam gitarę i w końcu weszłam na scenę i zaczęła lecieć muzyka.



Stałam jak słup, ale w końcu zaczęłam śpiewać "Aprendi a decir adios". Diego puścił mi oczko i zaraz potem wszedł do mnie na scenę. Serce zaczęło mi bić coraz szybciej, ale czułam, że mi pomagał. Zaraz potem wszedł Marco. Czułam się już pewniejsza. W pewnym momencie zbliżyliśmy się do siebie.

Czy dojdzie do pocałunku?
Czy Naty będzie chciała zdobyć Leona?
Po co przyszedł Marco?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

muzyka53
 
anetta307
 
Cześć. Super blog i wygląd. Ja też chodzę do 6 klasy Zapraszam do mnie
 

 
Siemka! No więc tak jak w tytule zrobiłam dla was zaklepywankę, a pod każdym hasłem nagrody, nie ma pustego.



Możecie wygrać:
- Dodanie do znajomych.
- Obserwacja.
- 5 komentarzy
- 3 like
- odpowiedzenie na 10 pytań
- plakat z podpisem 10 aktorów (do druku)
- kolarz
- dyplom
- dedykację

Także myślę, że chyba warto w nią zagrać... Tak się zastanawiam, czy zrobić może krytyka, no nie wiem. A i muszę wam pokazać to nagranie. Po prostu padłam i nie wstaję.


AND


AND


Hahahahaha

Zapraszam do brania udziału w zaklepywance <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
*Francesca*
No i jak zwykle... Leżałam sobie w spokojnie w łóżku odpływając co chwila i czując się jak na chmurce, a tu nagle latająca poduszka ląduję prosto na mnie... Szybko oddałam.
- Dzięki siostrzyczko, pozwól, że się odwdzięczę. - powiedziałam rzucając poduszkę.
- Nie ma za co, ale kiedyś mi za to podziękujesz. Za godzinę mamy zajęcia w studiu, tak na przypomnienie.
Nie mówiąc nic, wybiegłam z pokoju. Wzięłam prysznic, ubrałam się, umalowałam, najważniejsze miałam z głowy... Chwyciłam torebkę, ostatniego tosta i byłam już przy drzwiach.
- I kto był pierwszy Vilu?
- Dobra, dobra cwaniaro... Lepiej już chodź. Nawet nie zamknęłam drzwi, a Violetta już mnie pociągnęła za rękę biegnąc. Zanim się obejrzałyśmy byłyśmy w studiu. Tylko weszłam, a wspomnienia same wracały. Pierwsze, co spotkałam podekscytowaną Natalie, która od razu do mnie przybiegła.
- Franuś! - powiedziała pieszczotliwie.
- O matko Naty. Już chyba miesiąc cie nie widziałam.
- Ja też. Strasznie się stęskniłam. Może chodź, pogadamy, co?

~ W TYM SAMYM CZASIE ~

*Violetta*
Zza rogu przypatrywałam się jak Leon rozmawia z jakąś dziewczyną. Wyglądała jakby go podrywała. -- Nie, nie, nie, tak się nie bawimy. - powiedziałam sama do siebie i szybko tam podeszłam. Na szczęście dziewczyny już nie było.
- Leon! - krzyknęłam.
- Witaj, kochanie. - szepnął.

- Z kim przed chwilą rozmawiałeś?
- Yyy... A co?
- A nic. Tak się pytam
- Z kuzynką. - powiedział zakłopotany.
- No, dobra...
- Zazdrosna...
- Może i słusznie! - powiedziała rozbawiona, a Leon tymczasem wyjął kwiaty.
- To dla mnie?
- Nie, tak se je wyjąłem. - mówił cicho.
- Hahaha. No dziękuję.

~ KILKA MINUT POTEM ~

*Francesca*
- Natalia, ja już muszę iść. Chciałabym zobaczyć jeszcze jedną osobę.
- D-Diego?
- Tak.
- Widziałam go. Powinien być w sali muzycznej.
- Dzięki, to ja już idę.
- Cz-Czekaj. Mogłabym dzisiaj do ciebie przyjść? Chciałabym pogadać o Leonie.
- Dobra. Pa. - powiedziałam zakłopotana.
Nie musiałam długo szukać. Tak jak mówiła Natalia Diego był w sali muzycznej. Słyszałam jak śpiewa "Yo soy asi". Nie chciałam mu przeszkadzać i weszłam cicho przysłuchując się temu jak śpiewa. W końcu się dołączyłam.

- Dieguś! - powiedziałam rzucając mu się na szyję.
- Francesca, misiu. No nareszcie! Wszędzie cię szukałem.
- Fajnie, bo ja ciebie też.
- Ale się zmieniłaś.
- A wzajemnie.
- Wiesz... Może poszlibyśmy dzisiaj na karaoke? Tak jak dawniej.
- Z chęcią, ale dzisiaj nie mogę... Może być jutro?
- Pewnie, że tak.
- To do zobaczenia.

*Diego*
Francesca wyszła, a ja nadal spisywałem nuty do nowej piosenki. Nagle wszedł Marco.
- Seksowna co nie?
- To moja przyjaciółka...
- Fajnie, umówiłbyś nas na bara-bara?
- CO?!
- S-Spokojnie. Tylko żartowałem.
- No, ja myślę.



Czy Marco będzie chciał uwieść Francesce?
Co się wydarzy na karaoke?
Czy Violetta usłyszy rozmowę Naty i Fran?

Mam nadzieję, że was nie zanudziłam Myślę, że było jakoś ok.

Aneta
 

 
Hola miśki! Dzisiaj mam dla was niebieski wygląd do waszych miniblogów. Mi się bardzo podoba.
Efekt:


KOD:
h2.login_icon {
background: transparent;
color: #87cefa;
font-size: 12px;
font-weight: bold;
margin-bottom: 3px;
padding: 1px 0 0 20px
}
#right_content .sidebox-odd {
background: white
}
#right, .sidebox, #right-example- profile, .recomended {
background: white
}
.sidebox {
border: 3px double #87cefa
}
body {
opacity: 0.8
}
div.profil-info {
background: transparent
}
* {
font-family: Comic Sans MS
}
div.profil-info h2 a {
color: #87cefa;
font-family: Comic Sans MS
}
.message-odd div.entry, .even {
background: white
}
.message-even div.entry, .odd {
background: white
}
div.message div {
font-size: 14px
}
a.msg-title, span.msg-title {
background: transparent;
color: #87cefa;
font-size: 16px;
font-family: Comic Sans MS
}
#main_news {
background: transparent;
clear: both;
display: block;
font-size: 11px;
margin: 0;
padding: 5px
}
.message-odd .native, .message-odd .foreign {
background: transparent
}
.message-even .native, .message-even .foreign {
background: transparent
}
.message-wrap div.message {
text-align: center
}
textarea {
background: white
}
.profile-stats ul {
background: transparent;
overflow: hidden;
padding: 4px
}
.profile-stats {
clear: both;
overflow: hidden;
margin-left: 74px;
background: transparent;
margin-bottom: 12px
}
.profile-stats ul li {
border-right: 1px double pink;
float: left;
padding: 0 10px;
text-align: center
}
.profile-stats ul li .stats-label {
color: white;
display: block;
font-size: 10px;
text-transform: uppercase
}
.profile-stats ul li .stats-count {
color: white;
display: block;
font-size: 14px;
font-weight: bold;
font-family: Comic Sans MS
}
.profile-stats ul li .stats-count .days {
color: white
}
#footer_menu, .choose-page {
background: transparent
}
.message-odd div.entry, .even {
border: double #87cefa
}
.message-even div.entry, .odd {
border: double #87cefa
}
.profile-stats ul li .stats-label {
color: #BBBBBB;
display: block;
font-size: 10px;
text-transform: uppercase
}
div.profil-info h2 a {
color: #87cefa;
font-family: Comic Sans MS
}
div.profil-info {
background: transparent
}
ul#navlist li {
border-radius: 8px
}
ul#navlist li {
background: none;
box-shadow: none
}
ul#navlist {
position: relative;
right: 230px
}
ul#navlist li a, ul#navlist li .link {
color: #ccccff;
text-shadow: 2px 2px 10px white
}
ul#navlist li.important a, #after-share li a.myprofile {
color: #87cefa
}
ul#navlist li span.item:hover {
position: relative;
bottom: 3px
}
#logo, #adult_logo {
background: none;
float: left;
height: 90px;
margin: 0;
padding: 1px;
width: 193px
}
.message-even .native .radius-entry-bottom {
background: transparent
}
.message-even .native .radius-entry-top {
background: transparent
}
.message-odd .native .radius-entry-bottom {
background: transparent
}
.message-odd .native .radius-entry-top {
background: transparent
}
textarea {
background: url(http://i.pinger.pl/pgr391/6dbbec440006ed775319f00c) repeat-x scroll 0 0 #000000
}
#right_content .sidebox-odd {
background: url(http://i.pinger.pl/pgr391/6dbbec440006ed775319f00c)
}
#right, .sidebox, #right-example- profile, .recomended {
background: url(http://i.pinger.pl/pgr391/6dbbec440006ed775319f00c)
}
.message-odd div.entry, .even {
background: url(http://i.pinger.pl/pgr391/6dbbec440006ed775319f00c)
}
.message-even div.entry, .odd {
background: url(http://i.pinger.pl/pgr391/6dbbec440006ed775319f00c)
}
#right_content .sidebox-odd {
background: #f0ffff
}
#right, .sidebox, #right-example- profile, .recomended {
background: #f0ffff
}
.message-odd div.entry, .even {
background: #f0ffff
}
.message-even div.entry, .odd {
background: #f0ffff
}

An
 

 
I tu pewnie teraz takie oczy. Przecież ja już piszę opek. No wiem, ale nic mi nie przychodzi do głowy... Chciałabym, aby ta historia się ciągnęła, a ja mam pustkę w głowię. Mam nadzieję, że się nie obrazicie i bardzo was przepraszam... Zmieniłam w ogóle historię tej opowieści i chciałabym, aby wam się spodobało.


Postacie:

Francesca Cauviglia

Ma 19 lat. Swobodna, ognista dziewczyna. Nie lubi pokazywać swojego nadzwyczajnego talentu, ale tak naprawdę kocha śpiewać i tańczyć. Ma siostrę Violettę. Bardzo przyjaźni się z Diego i Natalią.

Violetta Cauviglia

Ma 19 lat. Pewna siebie i żywiołowa siostra Francesci. Mają podobne hobby, tyle, że ona najbardziej lubi tańczyć. Bardzo kocha Leona i jest o niego bardzo zazdrosna.

Natalia Perdido

Ma 17 lat. Bardzo nieśmiała i radosna przyjaciółka Francesci. Potajemnie podkochuje się w Leonie, o czym wie tylko Francesca.

Diego Hernandez

Ma 22 lata. Przystojny hiszpan, który zakochał się we Francesce i za wszelką cenę próbuję ją zdobyć. Przyjaźni się z Leonem i uwielbia grać na swojej gitarze.

Leon Verdas

Ma 21 lat. Uwielbia uwodzić dziewczyny, w tym Naty. Jego najlepszym kumplem jest Diego, a jego dziewczyną Violetta.

PROLOG:
Kolejny rok w studiu, dużo się pozmieniało. Diego i Francesca przyjaźnią się od dzieciństwa. Chłopak zakochuje się we Francesce i próbuję jej wyznać miłość. Okazuję się, że Marco próbuję podrywać Fran. Jednak po pewnym czasie dziewczyna zaczyna coś czuć do Diego, jednak oboje boją się, że przez to zepsują ich przyjaźń. Oprócz tego Violetta zaczyna być bardzo zazdrosna o Leona, kiedy widzi, ile dziewczyn kręci się obok niego. Chłopak lubi się trochę zabawić i wykorzystuję nieśmiałą, zakochaną Naty.

Czy Diego i Fran wyznają sobie miłość?
A może do czegoś dojdzie?
Czy związek Violetty i Leona przetrwa?
Co z Naty?

Zapraszam bardzo serdecznie
 

 
*Francesca*
- Muszę być silna... Dla Diego - pomyślałam.
Szybko się zerwałam i zaczęłam biec do drzwi. Byłam taka szczęśliwa, myślałam, że jestem uwolniona, ale gdy pociągnęłam za klamkę drzwi były zamknięte... Zboczeniec coraz bardziej się do mnie przybliżał, aż w końcu staliśmy przy ścianie.
- Nigdzie z tobą nie idę, dopóki nie powiesz mi co się stało Diego!!!
- Miał trochę braków u dilerów. Trochę go poprzewracałem.
Zaczęłam płakać. Nie miałam już siły na nic. Hubert dał mi parę klapsów i z powrotem rzucił na materac. Resztę sukienki podarł. Ponownie zaczęłam krzyczeć, lecz znowu mnie uciszył. Rozpiął mi stanik. Byłam przerażona. Próbowałam się zasłaniać, ale on był zbyt silny. Serce coraz bardziej mi biło. Zaczął bawić się moimi piersiami i schodził coraz niżej. Kiedy poczuł, że jest już mokra zdjął mi matki... Po stosunku byłam roztrzęsiona. Chłopak owinął mnie w koc i wsadził do samochodu. Było mi strasznie duszno, straciłam przytomność. Kiedy się obudziłam leżałam zupełnie goła w jakimś małym, ładnym pokoju. Obok łóżka leżały ubrania, nie wiedziałam z skąd, ale szybko się w nie ubrałam. Czułam się oszołomiona. Chciałam wyjść z pokoju, ale drzwi były zamknięte. Zaczęłam w nie walić, wszedł Hubert i nagle wszystko mi się przypomniało.
- Zostaw mnie!!! - krzyknęłam i szybko się odsunęłam.
- Ej, mała spokojnie. Byłaś niezła jak na swój wiek.
- Przestań tak do mnie mówić! Pójdę na policję, wsadzą cię!
- Nie kotku, nie pójdziesz na policję.
- Niby czemu nie?!
- Chyba nie chcesz, żeby Diegusiowi się coś stało, co nie?
Po tych słowach zemdlałam. Ponownie leżałam w tym samym pokoju, ale tym razem drzwi były otwarte. Wyszłam szybko i zaczęłam biec do domu. Siedziałam w nim sama tydzień nie wychodząc nigdzie... Słyszałam jak telefon dzwoni, jak ktoś puka, ale musiałam pobyć sama. Parę dni potem odważyłam się i poszłam do Diego.
- D-Diego, misiu. - rzuciłam mu się na ramiona.
- Francesca... Nic ci nie zrobili?
- Nie mi nic.
Diego miał złamaną nogę, ale ciągle upierał się, że to nic poważnego. Weszliśmy do niego do domu. Miałam już mu wszystko powiedzieć, ale bałam się, że coś mu zrobią. Tylko dla niego żyję. Zaczęliśmy oglądać film. Diego siedział na kanapie, a ja wtulając się w niego zasnęłam. Kiedy się obudziłam, chciało mi się wymiotować.

Czy Francesca powie wszystko Diego?
Czemu dziewczyna źle się czuję?
Co się dzieję z Hubertem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Hola miśki. Ojj dużo tych wpisów dzisiaj, co?

Zostałam nominowana przez:♥♫vivo por el momento~Żyj chwilą♫♥
Zapraszam bardzo serdecznie ---> http://myworld98.pinger.pl/
No i zaczynamy nominację <3

1. Jak masz na imię?
~ Aneta, ale wszyscy mi mówią An.

2. Masz Facebooka? (nie musisz pokazywać linka)
~ Tak, mam.

3. Twoje 2 ul. pory roku?
~ Lato i zima.

4. Masz rodzeństwo?
~ Niestety nie. Ten smutny świat jedynaczki xd

5. Pullip VS EAH?
~ Nie mam zdania.

6. Twoje ul. jedzenie?
~ Pizza, lody, chipsy i frytki.

7. Jaki jest twój rekord zjedzenia pączków na Tłusty Czwartek?
~ Emm... Wiem, że na pewno nie zjadłam powyżej 4.

8. Do jakiego kraju chciałabyś pojechać?
~ Hiszpania, Włochy, London.

9. Masz chłopaka?
~ Tak, mam ~ Adam <3

10. Mamy 10 pytań, dojdziemy do 20?
~ Pewnie

11. Twoja 1 nazwa bloga.
~ Que es el amor?
POL: Czym jest miłość?

12. Twój ulu. serial:
~ Violetta i M jak Miłość.

13. Jaki jest twój ul. przedmiot w szkole?
~ W-F i ........ Matma.

14. Jaki jest twój najbardziej wkurzający przedmiot w szkole?
~ Fizyka :'

15. Jaka jest twoja 1 wada, 1 zaleta?
Wada: Jestem bałaganiarą.
Zaleta: Sympatyczna ♥

16.Jakiego chciałabyś mieć zwierzaka?
~ Królika *-* Nie, albo pieska ^^

17. KAKAO vs HERBATA?
~ Teraz piję herbatę, ale tak ogólnie to kakałko.

18. Wiesz ile czasu zostało do Bożego Narodzenia?
~ Nie wiem, wiesz? Kilka godzin chyba.

19. Twoje pupile:
~ Chomiczek - Gumiś <3

20. To już koniec, pa!
~ Narcia

Ja nominuję:
http://sandra7456.pinger.pl/
http://gwiazdeczki0123.pinger.pl/
http://izzie27.pinger.pl/
Hmm... Tyle wystarczy.

Moi kochani <33 Z tych już kolejnych Świąt Bożego Narodzenia, życzę wam miłości, zdrowia, pomyślności, dobroci i jak najwięcej prezentów, choć nie one są najważniejsze. Mam nadzieję, że w roku 2015 zmienimy się na lepsze, a antyfani Violetty się opamiętają. Ci ludzie, których poznałam są wspaniali. Dziękuję wszystkim, że miałam tą przyjemność poznać chociaż odrobinę was i pamiętajcie, że bez was w ogóle by nie było V-Lovers. Kochaam was ♥ Ale już dobra, bo zaraz się popłaczę



Jak zawsze, wasza Właścicielka
  • awatar Cleo&Sonny: ja też bym chciała pieska ! ♥
  • awatar ♥Gwiazdeczki ♥: Bardzo fajne odpowiedzi ;)) Dziękuję za nominację Kochana <33 No to prawda, że bez tych wszystkich fanek, nie było by V-lovers ;D Ja wszystkim życzę Wesołych Świąt <33 Dziękuję i nawzajem !! ;)) Supcio pościk :** Gabi <3
  • awatar cudowny uśmiech: także Wesołych Świąt <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
*Francesca*
Dzień zapowiadał się normalnie. Wstałam po dziewiątej i szybko zaczęłam się ubierać. Zeszłam na dół, zjadłam śniadanie i niecierpliwie czekałam na Diego. Po półgodzinach zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko otworzyć.
- Cześć misiu! - powiedziałam
- Hej, kochanie. Jesteś gotowa?
- Ok, możemy iść.
Wzięłam torebkę i wyszliśmy. Szliśmy powoli i spokojnie rozmawiając cały czas. W końcu doszliśmy. W parku było pięknie; słońce, kwiaty, woda. Rozłożyliśmy koc w cieniu i zaczęliśmy rozmawiać.
- Trochę się boję.
- Czego? - szepnął.
- Nie wytrzymasz ze mną.
- Wytrzymam, wytrzymam aż do śmierci.
- A założysz się, że nie?
- Ok.

No i jak to my ciągle zaczęliśmy czule rozmawiać, żartować, śmiać się i myśleć o życiu codziennym. Nie chciałam się z nim rozstawać, ale niestety minuta upływała po minucie.
- Francesca?
- Tak?
- Muszę już iść. Zapomniałem, że muszę odwiedzić rodziców.
- Zostań ze mną jeszcze chwilkę.
- Nie, mogę. - wstaliśmy.
- Uważaj na siebie.
- Dobrze... Pamiętaj, że nigdy nie dam cię skrzywdzić.
- Trzymaj się.
- Odprowadzić cię?
- Nie, nie trzeba. Pa

Słońce już zachodziło. Miałam już iść do domu, kiedy zorientowałam się, że zgubiłam zegarek. Szukałam i szukałam, aż w końcu znalazłam go obok drzewa. Było już ciemno. Szłam już do domu, nagle poczułam, że ktoś za mną idzie. Szłam coraz szybciej, on za mną, aż w końcu film się urwał. Nie wiem ile to trwało, kiedy się obudziłam miałam związane ręce i opaskę na oczach. Czułam jakbym była w piwnicy

Zaczęłam krzyczeć, żeby mnie wypuścili i w końcu ktoś wszedł do pomieszczenia.
- No to się doigrałaś.
- J-Jose?
- No.
- Czemu mnie tu zamknąłeś?!
- Pamiętasz jak uciekłaś?! - krzyknął.
- Po tym jak mi dolewałeś narkotyki do picia?! Owszem...
- Inaczej sobie porozmawiamy.
- Ty jesteś chory.
- Tak, wiem.
- Przepraszam za spóźnienie. Miałem trudne zadanie - odezwał się jakiś nieznajomy głos.
- K-Kto to?! - spytałam się.
- Ojojoj. Na pana się nie krzyczy. - kontynuował - Mogę wynająć piwnicę na dwie, trzy godziny?
- Jasne. Rób co chcesz, jest twoja. - wyszedł.
Nieznajomy rozwiązał mi opaskę. Wszędzie było szaro i zimno, jakbym była w więzieniu. Koleś był ode mnie starszy o jakieś sześć lat. Miał w dłoni papierosa.

Przytrzymał mi twarz tak, żebym na niego patrzyła.
- Ha. No więc ty jesteś Francesca. - chuchnął mi dymem w twarz.
- Po co ci jestem potrzebna?!
- Zobaczysz...
- Kim jesteś?
- Hubert malutka.
- M-Mam chłopaka.
- Diego, tak? Już się nim zająłem spokojnie.
Wyrzucił papierosa w kąt. Rozwiązał mi ręce. Szybko rzuciłam się do ucieczki, ale mocno złapał moją sukienkę i założył kajdanki, po czym odepchnął mnie na stary materac. Zaczął sprytnie zdejmować spodnie i bluzkę, po czym złapał nożyczki i zaciął przecinać moją sukienkę.
_________________________________________________
No i po pierwsze strasznie przepraszam za to zdjęcie kolesia, bo wiem, że ma to inny blog, tylko nie pamiętam jaki, a ja to brałam z internetu.

Czy dojdzie do gwałtu?
Co się stało Diego?
Dziewczyna się uratuję?

P.S. Podobało wam się? I tu takie pytanie. Opisywać wam stosunek? To znaczy nie tak w całości Nie wiem. Proszę piszcie.

An ;*
  • awatar Diego bogiem, Francesca nałogiem ♥: @gość: przepraszam, chciałam cię dodać do obserwatorów. Już :)
  • awatar Gość: czemu mnie zablokowałaś ? / Diecesca2
  • awatar Diecesca Te Amo. ❤: O matko mi się to tak bardzo podobało! Wszystko ciekawe! Nie mogę się doczekać dalej! Moim zdaniem dojdzie :D Diego jest pewnie uwięziony, a Fran się nie uratuje XD :D Czekam na ciąg dalszy! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 


1) https://izzie27.pinger.pl/

Wpisy: Ładnie i poprawnie prowadzone. Koffam twoje opowiadania xd
Wygląd: Bardzo mi się podoba. Niebiesko-biały pod kolor

Rada: Hmm... Może troszkę więcej informacji.

Ocena: 9/10

2) https://aneta730.pinger.pl/

Wpisy: Witaj druga Aneto! Są spoko. Tylko pisz bardziej z serca.

Wygląd: Fajne tło i avek, ale powinnaś jeszcze coś dodać.

Rada: Właśnie pisz bardziej z serca i ozdób bardziej bloga np. na czarno-biało. Było by pięknie.

Ocena: 6/10

3) https://jorgistasforever11.pinger.pl/

Wpisy: Ładnie, lubię je czytać. Poza tym fajne opowiadania

Wygląd: Także słodki. Nie mogę przestać patrzeć na to tło ^^

Rada: Może dodaj swój opis, lub motto. Wtedy ludzie będą wiedzieli, czy interesują się tym, o czym piszesz.

Ocena: 8/10

4) https://yoour-sweet.pinger.pl/

Wpisy: Mmm... Kochana, czemu już nie piszesz?! Cudowne. Wszystkiego po trochu i super z tym pamiętnikiem.

Wygląd: Prześliczny avek, tło także dobrze pomyślane. Może coś jeszcze dodasz?

Rada: Proszę, wróć do pisania. Nie mam żadnej rady, oprócz podrasowania wyglądu.

Ocena: 8/10.

5) https://myworld98.pinger.pl/

Wpisy: Bardzo fajne. Podobają mi się te zestawy *-*

Wygląd: Przepiękny. Tylko tło troszkę nie pasuję.

Rada: Tylko, to tło. Mam taki ładny fiolet zimą. Wyślę ci na priv.

Ocena: 9/10
_________________________________________________



1) https://kodycssviola.pinger.pl/ - Super blog i wspaniałe kody, co najważniejsze bez błędów. Zapraszam

2) https://diecesca2.pinger.pl/ - Piękne opki. Warto przeczytać

3) https://sandra7456.pinger.pl/ - Także cudny blog. Zapraszam do komentowania.

Bye, bye! ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Heyo! Po pierwsze chciałabym was powiadomić, że w następnej części zamówień robię zestawy, a ikonki przyjmuję dopiero w 4 części.
_________________________________________________

1) Zamówienie dla ~ Es mi pasion <3
• 5 ikonek z Diecescą











2) Zamówienie dla ~ Naj Ekspertka ;3
• 3 ikonki z Camilą







3) Zamówienie dla ~ Diecesca Te Amo ♥
• 4 ikonki z Francescą









4) Zamówienie dla ~ *Violetta**:
• 3 ikonki z Leonettą







_________________________________________________
Mam nadzieję, że się spodobały <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hola rybki! No więc najwięcej głosów jest na opowiadanie "Zostań ze mną". Wiem, że prolog robię szybko, ale nie mogę się powstrzymać! Bohaterów nie będę wam opisywać, ponieważ wszystko poznacie w trakcie. Zaczynamy
_________________________________________________


• Francesca ma 19 lat.
• Diego ma 23 lata.

Diego i Francesca są zaręczeni. Pewnego dnia, kiedy Francesca wraca do domu zostaję napadnięta. Kiedy odzyskuję świadomość budzi się w domu byłego chłopaka, który przygotowuje wspólnika do zgwałcenia jej. Wspólnik jej byłego zaczyna jej grozić, więc nic nikomu nie mówi. Po paru tygodniach Francesca dowiaduje się, że jest w ciąży. Mówi wszystko Hubertowi, lecz on mówi Francesce, że musi urodzić dziecko. Nie chcąc ranić Diego odchodzi od niego, mówiąc, że ma kogoś. Dziewczyna wpada w depresję i chcę poronić. Wspólnik Hubert z obawy o nią wszystko mówi Diego.

Diego przebaczy dziewczynie?
Czy chłopaki uratują dziecko Francesci?
Czy dziewczyna urodzi?
Czy to na pewno dziecko gwałciciela?

Pierwszy dział zrobię dzisiaj wieczorem lub jutro.

An's.
 

 
Hey! Którą opowieść chcecie, żebym napisała?

1) "Bez skrupółów"


Diego jest królem flirtu. Przez pewną aferę musi na pewien czas porwać Francesce. Francesca zakuchuje się w chłopaku. Przeżywa z nim pierwszy pocałunek i pierwszy raz. Czy zostaną razem?

2) "Zostań przy mnie"


No więc Fran i Diego są zaręczeni. Po pewnym czasie Fran zostaję zgwałcona. Dziewczyna zachodzi w ciąże. Nie chcąc ranić chłopaka odchodzi od niego, ale ten dowiaduje się prawdy. Czyje to dziecko?

3) "Kochać mocniej"


Diego i Fran to para przyjaciół. Chłopak od dawna się kocha we Francesce. Pewnego dnia dziewczyna ma wypadek i ląduje w szpitalu. Oboje się w sobie zakochują. Jednak potem okazuje się, że Francesca ma białaczkę. Czy to prawda, a może sen?

Mam nadzieję, że napiszecie swoje opinie, które opowiadanie wam się bardziej podoba. Liczę na was <3

Właścicielka. ^^
 

 
Cześć miśki! Dość dużo przyszło mi zamówień z ikonkami, więc postanowiłam, że zrobię pierwszą część zamówień. Zrobiłam tylko pierwsze, bo nie mam zbyt czasu, a w następnych zamówieniach zrobię resztę. Liczę, że się spodobają ^^
_________________________________________________
1. Zamówienie dla ~ Diecesca mi addición <3
• 6 ikonek z Francescą













2. Zamówienie dla ~ Naj Ekspertka ;3
• 4 ikonki z Ludmiłą









3. Zamówienie dla ~ All ned is you love
• 2 ikonki z Diego i Leonem





4. Zamówienie dla ~ Violetta
• 4 ikonki z Violettą








_________________________________________________
Zapraszam was również do zgłaszania się do świątecznego krytyka <3


Aneta ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Hola kochane! Witam na stronie w szczególności o Diecescie, ale też innych bohaterów serialu Violetta.
Tsaa, znowu opuściłam bloga... Tsaa, znowu założyłam nowy.
No tak, ale nic nie poradzę, potrzebowałam trochę nowości XD
U mnie na blogu wszystko czego sobie zapragniecie. Oczywiście jak już wspominałam w opisie będą opki, ponieważ kocham pisanie opowiadań. Będą też zabawy typu; sondy, wykreślanki, zaklepywanki itp. Mam jeszcze jedną pasję a mianowicie tworzenie filmików lub zdjęć, ale zaraz do tego przejdę. Na tym blogu macie się przede wszystkim bawić! Poznałam wcześniej dużo cudownych V-Lovers i myślę, że teraz też będą takie kochane. Co do tej mojej drugiej pasji, no to... Możecie je u mnie zamawiać. Tak konkretnie: filmiki z wideo, zdjęciami, muzyką, avki i bannery. Jeśli chcecie złożyć zamówienie, napiszcie mi na poczcie.



Zasada jest prosta;
Jeśli skomentujesz, polubisz, dodasz mnie do znajomych lub będziesz obserwował odwdzięczę się tym samym.

Chyba o niczym nie zapomniałam. Tylko raz, może dwa razy w tygodniu będzie krytyk.

Myślę, że się polubimy. Zapraszam was bardzo serdecznie ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›